| Wybierz: |
| .................. |
|
|
|
|
Historia uzdrowiska
W "Przewodniku po Galicyi", wydanym we Lwowie w 1919 roku, tak pisał o Iwoniczu Zdroju dr Mieczysław Orłowicz:
"Zakład kąpielowy w Iwoniczu leży wśród gór i lasów szpilkowych, na poziomie 410 m.n.m. Posiada hotel zakładowy i blisko 30 will; wille te mają około 1000 pokoi. (...) Środki lecznicze: Łazienki mineralne i borowinowe, cztery źródła mineralne (Karol, Emma, Amelia, Helena) szczawy jodowo-bromowo-słonnej, ośmiu lekarzy. Rozrywki: stała, dobra orkiestra, czytelnia, przedstawienia, koncerty, festyny, zabawy z tańcami. Taksa zdrojowa 10 koron. Sezon od 1 maja do końca września. Frekwencya przewyższa 6000 osób.(...)
Największą osobliwością Iwonicza jest palące się źródło "Bełkotka". Leży ono około 20 min. drogi z zakładu w zachodnim kierunku, w lesie. Dobywa się z niego wraz z wodą ogromna ilość gazu bagiennego, który wydaje głośny bulkot, od którego pochodzi nazwa źródła. Za przyłożeniem zapałki gaz zapala się - i nie gaśnie, dopóki go się nie zgasi przy pomocy świerkowych gałęzi."
Jednak pierwsze wzmianki o Iwoniczu pochodzą aż z początków XV wieku. W czasach panowania Zygmunta III Wazy, jego lekarz nadworny Wojciech Oczko interesował się korzytnym oddziaływaniem na zdrowie iwonickiego klimatu.
Rozwój uzdrowiska, mimo różnych zawirowań historii, trwał do XVIII wieku, kiedy to zainteresowanie rodzimymi ośrodkami przesało być modne.
W 1799 roku właścicielem Iwonicza został Teofil Załuski. Po niemal 40 latach w Iwoniczu osiadł jego syn Karol Załuski. Jego zaangażowanie doprowadziło do ponownego rozkwitu uzdrowiska, pobudowano nowe pensjonaty, zagospodarowano pobliski teren przygotowując aleje spacerowe, ciągnące się po malowniczych lasach.
Grobowiec hrabiów Załuskich do dziś można podziwiać na iwonickim cmentarzu.
"Książę wód jodowych" - pisał o Iwoniczu kolejny jego orędownik dr Józef Dietl. XIX wiek to okres prosperity: rozbudowa ośrodków zdrojowych w stylu klasycystycznym i secesyjnym, stanowiących dziś perłę architektury drewnianej Podkarpacia.
Mimo rujnacji jaką pociągnęła za sobą I wojna światowa Iwonicz prężnia działa w okresie międzywojennym. Rocznie odwiedza go prawie 20 000 gości z kraju i zagranicy. Wybuch kolejnej wojny światowej ponownie powoduje znaczne zniszczenie uzdrowiska.
Po roku 1945 w Iwonicz inwestują władze socjalistycznego państwa. Powstają nowe ośrodki m. in. do obsługi Funduszu Wczasów Pracowniczych, KRUs-u, oraz do przyjmowania pracowników wielkich zakładów: Piast, Ziemowit, Budowlani, Górnik, Igloopol. Mimo koszmarnej architektury tych budowli współczesny Iwonicz nie stracił swojego klimatu dzięki rozdzieleniu dzielnicy zdrojowej z drewnianymi pensjonatami od sanatoryjnej i mieszkalej.
|
|
|